Najlepsze książki pierwszego półrocza 2019

09:19


Minęło pół roku. Czas wakacji, a za mną kilkanaście książek. Lepszych i gorszych, ale przeważająco tych pozytywnych. Trudno było mi wybrać z nich najlepsze z najlepszych, ale udało się. Może i dziwnie, różnorodnie i sama takich tytułów trochę się nie spodziewałam, ale jednak to są te największe, warte uwagi perełki, które udało mi się przeczytać.

1. Stłuc świnkę - Etgar Keret, David Polonsky (brak recenzji)
Wydawnictwo: WAB
Kategoria: dla dzieci


Jest to książka, na którą trafiłam przez czysty przypadek. Miałam przez pewien czas fazę na książki dla dzieci, a ta wydała mi się wyjątkowo interesująca. Zachęciły mnie absolutnie ilustracje, na które nie mogę się napatrzeć. Jedne z niewielu, które tak bardzo podobają mi się w książce. ,,Stłuc świnkę'' to historia o chłopcu, który bardzo przywiązał się do swojej świnki skarbonki. Gdy uzbierała się w niej konkretna suma, nie był w stanie jej rozbić jak nakazywał jego ojciec. Okazało się, że jest to pozycja pełna smutku, ale zarazem pięknej ,,przyjaźni'' między dzieckiem, a zwyczajną rzeczą, którą chłopiec pokochał nad życie. Nie powiem, miałam ochotę się rozpłakać... Mimo, że jest to coś tak banalnego na pierwszy rzut oka, symbolika tej historii mnie poruszyła. Na początku czytało mi się ją po prostu przyjemnie, bo krótka i ogólnie fajna. Dopiero na koniec wszystko zrozumiałam, jaki autor miał cel w tym. Nie wiem do dzieci w jakim wieku jest ona kierowana, ale nawet dla mnie wydała się trudna, przez trochę przykry temat. Rozłąka, bardzo ciężka decyzja dla dziecka i strata czegoś ważnego, a raczej ,,kogoś''.

2. Bad Guys. Ekipa złych 1 - Aaron Blabey
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Kategoria: dla dzieci/komiks


Kolejna książka kierowana do dzieci, chociaż uważam, że nadaje się dla całej rodziny. Historia czterech zwierząt, które postanowiły być nagle dobre. Na co dzień niszczą domy, połykają starsze kobiety, wyglądają przerażająco i nieprzyjaźnie, ale postanawiają to zmienić. Wszystko to w formie czarno-białego komiksu. Mądra pozycja, w której przeważa genialne poczucie humoru! Śmiałam się na głos przy niej, co rzadko mi się zdarza. Każdy niezależnie od wieku, powinien poznać te ludzkie zwierzaki i przekonać się, czy i oni skrywają w sobie dobro oraz jakie cele przed sobą postawili. Książka dosłownie na kilkanaście minut, mogłabym ją czytać w kółko. Dostałam oficjalną informację, że już niedługo będzie jej druga część, więc siedzę jak na szpilkach i wypatruję kolejnych wiadomości! Nie mogę się doczekać. Po tym komiksie poczułam silną potrzebę przeczytania kolejnego i oglądania wszystkich szczegółów na obrazkach, polecam.

3. Listy do Miriam - Lutgard van Heuckelom (brak recenzji)
Wydawnictwo: Polwen (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne)
Kategoria: literatura piękna


Emocjonalny rollercoaster jak nie wiem co. Strasznie cienka książka, która przekazuje taki ogrom bólu i smutku, że trudno było mi ją czytać. Są to listy matki do śmiertelnie chorej córki. Tak naprawdę, wszystko kręciło się w niej wokół szpitali i tego jak nieustannie poszukiwały obie pomocy. Po ,,Oskarze i Pani Róży'' myślałam kiedyś, że żadna książka mną wstrząśnie tak mocno, a jednak się myliłam. Te rozmowy i listy, były bardzo prywatne, ale czytelnik miał pozwolenie by zajrzeć w głąb tych kobiet i zobaczyć z czym się zmagały. Chciałabym przeczytać ją jeszcze raz, ale nie wiem czy dam radę. Jak książki potrafią mną wstrząsać, to ta zrobiła to porządnie. Łzy leciały, nawet gdy były pozytywne fragmenty. Strata bliskiej osoby jest okropnym doświadczeniem, a strata dziecka? Dla rodzica tym bardziej. Mało co byłam sobie w stanie wyobrażać w trakcie lektury, to było zbyt trudne.

4. Milcząca ofiara - Caroline Mitchell
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Kategoria: thriller psychologiczny


W końcu jakiś thriller. Miałam kilka do wyboru, łącznie z kryminałami, ale jednak ,,Milcząca ofiara'' jest moim zdaniem najlepsza w tym półroczu. Książka z dużą ilością tajemnic, pytań i niepewności. Napisana została z kilku perspektyw i w dodatku są wydarzenia z przeciągu kilkunastu lat. Zapadł mi z niej w pamięć pusty grób, gdzie powinno spoczywać ciało ofiary. To było moim ,,bum'', dlaczego postanowiłam po nią w ogóle sięgnąć. Różnie układały się wypływające fakty, można było się pogubić, ale akcja leciała powoli, co było nawet dobre wbrew pozorom. Raz się było po stronie sprawcy, raz ofiary, co stało się charakterystyczne dla tej pozycji. Można było dowiedzieć się więcej o bohaterach i ich życiu przed morderstwem, a oprócz tego, wrócić do przeszłości dzięki ich opisywanym wspomnieniom. Autorka zostawiała dużo rzeczy bez odpowiedzi, ale działo się i to sporo. Kawał dobrej książki. Brakowało mi długo czegoś, co by mnie tak porządnie wciągnęło i trafiłam na tą książkę. Każdy tam nagle był dla mnie podejrzany, mimo, że bohaterowie potrafili być dość nijacy niestety. Nie mniej jednak, całokształt jak dla mnie świetny.

5. Kawiarnia na końcu świata - John Strelecky
Wydawnictwo: Aktywa
Kategoria: rozwój osobisty


Nie przepadam szczególnie za książkami poradnikowymi, o tym jak żyć i dlaczego, jak się spełniać i jaki życie faktycznie ma sens. Myślałam, że książka Johna właśnie na takiej zasadzie się będzie opierać, ale na całe szczęście nic nie napisał w niej w dosłowny sposób. Jest to niezwykła powieść, która ma elementy filozoficzne, rozmyślenia na temat istnienia, ale i nieskomplikowaną fabułę. Autor stworzył coś specyficznego, nie wiem jak to ująć. Ja osobiście czułam się niepokojąco w trakcie lektury, naprawdę. Mężczyzna trafił do kawiarni, gdzie poznawał pytania na temat życia. Zmieniały się one na menu, co go szokowało, ale mnie również. Wszystko tam było jakieś dziwne i podejrzane. Dlatego ją pokochałam mocno, mocno, mocno! Poza tym kręciło się to (oprócz pytań i odpowiedzi o życiu) wokół jedzenia, a mi więcej do szczęścia nie trzeba. Więc albo coś facet tam jadł, jak to w kawiarni, albo myślał, czemu i po co żyje. Genialne :D Chłonęłam jego słowa jak gąbka i dopadła mnie depresja książkowa po jej skończeniu, nawet nie kac. Oby więcej takich dziwactw pisał, bo ja już mam ochotę na kolejne jego książki. Chyba będę się czaić na anglojęzyczne wydanie, ciekawi mnie jak się będzie czytało.

6. Bestie. Zbrodnie i kary - Janusz Maciej Jastrzębski
Wydawnictwo: Aktywa
Kategoria: literatura faktu


Niedawno ją przeczytałam i uznałam, że musi trafić do tego zestawienia. Zebrano tu 22 zbrodnie, gdzie ofiarą mógł paść każdy, nawet przez to, że był w pobliżu albo mógłby widzieć za dużo. Niezła cegła, ale warto na nią poświęcić czas, bo zostało w niej opisane wszystko z dokładnością. Pojawiło się trochę drastyczności, brutalności, a chwilami nawet było to zbyt mocne. Dlatego tak mi się podobała, bo ja z wielką chęcią chwytam książki, w których jest krwawo. W sumie był to powrót do przeszłości i przywołanie mniej czy bardziej znanych morderstw dokonywanych w XX wieku. Autor nie pominął spraw, które były głośne w mediach jak choćby Trynkiewicz czy Wampir z Bytowa, a to tylko namiastka. Każdy morderca miał swoje 5 minut, jednak uważam, że i tak możnaby na każde zabójstwo poświęcić więcej niż w tej książce. Mimo wszystko, było to dopracowane i szczegółowe, rewelacja. Polubiłam się bliżej z literaturą faktu przy okazji ,,Po prostu zabijałem'' Artura Górskiego, a później po płynęłam dzięki wydawnictwu Aktywa i tak teraz poszukuję kolejnych pozycji z tej kategorii. Zwłaszcza, gdy mogłam przeczytać o mordercach, nawiązanie do uwielbianych kryminałów, to w ogóle cieszyłam się jak dziecko...

7. Trudna miłość - Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Dragon
Kategoria: literatura obyczajowa


Na koniec polska obyczajówka o życiu Natalii - kobiety, która nie uważa się za szczęśliwą przez bycie gospodynią domową jaką się zaczęła czuć. Pojawia się także problem z dogadaniem się z własnym mężem, ale wkrótce poznaje Nieznajomego i wszystko się wywraca do góry nogami. Jest to książka prosta, nie jest jakaś wymyślna i wybitna, ale za to ją polubiłam. O zwykłym życiu, zwykłej kobiecie, ale niezwykłej znajomości. Autorka przedstawiła miłość w różnych wymiarach i to, do czego ktoś może być zdolny, gdy się zakocha. Tak naprawdę opisano niedoskonałe życie, czyli coś totalnie realnego. Żadnego barwienia w kwiatki i motylki. Książka uczuciowa, naturalna, zrozumiała w czytaniu. Jak ja zazwyczaj obyczajowe omijałam, bo wiało mi to nudą, to przy tej nic takiego nie czułam. Wręcz byłam ciekawa, czy dalej bohaterka będzie brnąć. Pomińmy fakt, że zrobiłam sobie najgorszy spojler na świecie przez przypadek, co zepsuło mi czytanie, ale to tylko z własnej, durnej winy :D Za prawdziwość i lekkie pióro pokochałam tę książkę całkowicie.

Czytaliście którąś książkę? A może macie w planach? Zajrzyjcie koniecznie do recenzji!

You Might Also Like

8 komentarze

  1. O rany! Nie czytałam żadnej z tej książek, a opisy przynajmniej trzech sprawiły, że zaczęłam przebierać nogami, żeby poszukać którejś z nich. Świetnie lektury wybrałaś. 1, 3 i 5 - muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wyżej wymienionych książek czytałam tylko książkę "Kawiarnia na końcu świata".
    Pozdrawiam :)
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o tych pozycjach, więc zdecydowanie jest to dla mnie jakaś nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ostatnio najlepszymi, są książki Magdy Majcher - czytałam trzy o II wojnie światowej i jestem zauroczona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś słyszałam już to nazwisko, ale nic jeszcze nie czytałam... Muszę zobaczyć z ciekawości, chociaż tematyka wojenna to średnio moja.

      Usuń

Najchętniej czytane!